Dlaczego tak często wstydzimy się własnej przyjemności?
Wstyd to jedno z najczęstszych uczuć, które towarzyszy kobietom w sferze intymnej. Pojawia się cicho, często niezauważalnie w myślach, w ciele, w unikaniu rozmów. I bardzo rzadko ma coś wspólnego z rzeczywistością.
Wstyd nie rodzi się w nas
Najczęściej jest czymś, czego się uczymy. Wynosimy go z domu, szkoły, kultury i przekazów, które mówiły nam, że „to nie wypada”, „to nie jest ważne” albo „kobieta powinna być skromna”.
Z czasem te przekonania zaczynają wpływać na to, jak postrzegamy siebie i swoje potrzeby.
Udawanie zamiast mówienia
Wiele kobiet zamiast mówić o braku przyjemności, milczy. Udaje orgazm, unika tematów, godzi się na coś, co nie daje satysfakcji tylko po to, by nie czuć się „niewystarczającą” lub „trudną”.
Tymczasem brak przyjemności nie jest porażką.
Nie świadczy o tym, że „coś jest nie tak”.
Przyjemność to nie egoizm
Troska o własną przyjemność to nie zachcianka ani kaprys. To element zdrowej relacji z własnym ciałem i emocjami. Kobieta, która zna swoje potrzeby, łatwiej buduje bliskość także z drugim człowiekiem.
Zmysłowo powstało właśnie po to, aby zdjąć z intymności ciężar wstydu.
I przypomnieć, że przyjemność może być spokojna, delikatna i pełna klasy.